USA: afera i przemówienie

Dzisiaj wszystkie większe media i Demokraci biegają we wszystkich kierunkach jak kurczaki z obciętymi głowami. Dlaczego? Dwie rzeczy maja mieć miejsce: pierwsze - Trump wygłosi przemówienie o stanie Ameryki i ze gospodarka w USA już po roku czasu ma się świetnie; drugie - Kongres USA przegłosował odtajnienie i upublicznienie raportu o działaniach FBI i Departamentu Sprawiedliwości tuż przed i zaraz po ostatnich wyborach prezydenckich.

Jeśli chodzi o gospodarkę to jej stan na dzień dzisiejszy w porównaniu z zeszłymi 8 latami stawia prezydenta Obame i Demokratów w bardzo złym świetle. Na tyle złym ze Demokraci próbują nawet przerzucić zasługę za to na Obame twierdząc że to jego polityka to umożliwiła. Mają w tym trochę racji bo gdyby nie umyślne psucie gospodarki przez Obame różnica była by teraz znacznie mniejsza. Najlepszym wyznacznikiem różnicy jest chyba stan ludności murzyńskiej, gdzie za Obamy bezrobocie sięgnęło aż 17 procent a teraz jest, za rządów okrutnego nacjonalisty i rasisty (według Demokratów i CNN), około 6 procent.

Jeśli chodzi o raport o FBI to nikt nic o nim nie wie, co po 14 miesiącach ciągłych przecieków z FBI i Białego Domu jest samo w sobie zastanawiające, choć jego autorzy dają do zrozumienia że może to się skończyć największym skandalem w historii USA i że obejmie naprawdę szerokie kręgi. Potwierdzać to moze panika wśród Demokratów i ich komentarze odnośnie tego dokumentu.

Innymi słowy najbliższe kilka dni będzie bardzo ciekawe.