STULECIE

Thursday, May 24, 2018

Czy Rosja zagraża światowemu bezpieczeństwu energetycznemu?

Bezpieczeństwo energetyczne jest stanem gospodarki pozwalającym na pokrycie perspektywistycznego zapotrzebowania na surowce energetyczne wszystkich odbiorców paliwa. Jednym z największych wyzwań zarówno dla polskiego, jak i światowego sektora energetycznego jest Rosja, która posiada ok. 30% światowych zasobów gazu i 5.5% pokładów ropy, dzięki czemu może pełnić rolę światowego potentata w energetyce i wykorzystywać swoją pozycję.

Podstawą funkcjonowania gospodarki rosyjskiej jest sektor energetyczny. Z roku na rok zwiększają się dochody Rosji osiągane z tytułu eksportu gazu do wielu krajów Europy (w tym m.in. do Polski).

Nord Stream 2 - konsekwencje dla Polski

Nord Stream to gazociąg północny zbudowany w celu stworzenia połączenia gazowego pomiędzy Niemcami i Rosją. W Polsce kwestia ta budzi wiele kontrowersji i słów sprzeciwu, a to głównie dlatego, że Nord Stream omija kilka państw w tym m.in. Polskę i Ukrainę. Rozbudowa tego gazociągu stoi w sprzeczności z interesami Polski, a co za tym idzie stanowi ona zagrożenie dla naszego bezpieczeństwa energetycznego. Poza tym Nord Stream umacnia pozycję Rosji zarówno wobec Polski, jak i Ukrainy. Zależność od dostaw surowców energetycznych z jednego państwa mogłaby skutkować zagrożeniem dla naszej gospodarki.

Bezpieczeństwo energetyczne UE a dostawy od Rosji

Unia Europejska uchodzi za największego światowego konsumenta energii, a Rosja ze bogactwem w zasoby energetyczne jest dla niej najbliższy pod względem geograficznym źródeł energii. Do państw członkowskich UE importuje ona: węgiel, gaz ziemny i ropę naftową. Jednocześnie warto podkreślić, że sektor paliwowo-energetyczny kraju stanowi podstawę funkcjonowania gospodarki Rosyjskiej. Take uzależnienie gospodarki od jednego sektora może być dla Rosji groźne, zwłaszcza że jej głównym partnerem gospodarczym jest UE. Wyczerpanie się zasobów energetycznych w Rosji mogłoby mieć katastrofalne skutki zarówno dla Rosji, jak i państw członkowskich UE.

Zobacz także: Czy gospodarka Ukrainy ma potencjał na rozwój?