Tylko w USA: Wszystko wskazuje na to, że jest afera większa niż Watergate

Najpierw pozwolę sobie dołożyć polskim mediom, w tym także prawicowym, które ślepo powtarzają że to następny wybryk chorej wyobraźni Donalda Trumpa.

Drodzy państwo, przestańcie słuchać CNN i czytać Washington Post i zacznijcie obserwować wszystkie inne media (zwłaszcza nas). Nawet New York Times (NYT) pisze że FBI miało szpiega w kampanii Trumpa. Dlaczego tak nagła zmiana w postawie NYT?

Bo najprawdopodobniej już jutro niezależny Inspektor Generalny ogłosi, że FBI i Departament Sprawiedliwości złamały prawo kryminalne i że wpłyną wnioski o formalne rozpoczęcie śledztw.

To nie wszystko, bo to oznacza, że po raz pierwszy w historii USA, FBI zostało użyte przez urzędującego prezydenta do śledzenia kandydata na prezydenta. FBI zostało zamienione na amerykańską wersje 'Bezpieki'. Już teraz zaufanie opinii publicznej do FBI - zwłaszcza tych na prawicy po tym gdy zniszczono finansowo emerytowanego generała, któremu nie udowodniono winy ale musiał iść na umowę bo mu po prostu zabrakło pieniędzy na adwokatów - spadło blisko zera i utarło się proste powiedzenie: "Nigdy nie gadaj z FBI."