Start your Holiday shopping now, before Lockdown

As an Amazon Associate this website earns from qualifying purchases.

Saturday, April 18, 2020

W USA polityka też jest ważniejsza niż walka z epidemią

Jeśli teraz usiądzie przed telewizorem i na swoje nieszczęście włączy CNN to w co drugim zdaniu usłyszy, że za pandemie cała odpowiedzialność spada na dyktatora USA, Donalda Trumpa. Tak go nazwano, gdy chciał otworzyć cala gospodarkę amerykańską w tym samym czasie korzystając ze swojej władzy jako prezydent. Teraz gdy Trump przedstawił stanom kryteria którymi powinni się kierować podejmując niezależne decyzje Demokraci, i CNN, twierdza ze zwalił cala robotę na innych i leniuchuje. 


W USA mamy teraz (18 kwietnia) 707 tysięcy zarażeń i 37 tysięcy zgonów.

Teraz gdy mieszkańcy poszczególnych stanów zaczynają się buntować przeciwko skoordynowanemu i prawdopodobnie politycznie umotywowanemu zamykaniu (wykańczaniu) gospodarki nawet tam gdzie to nie jest potrzebne Demokraci oskarżają Trumpa o podniecaniu rebelii. 

Gubernatorzy stanów Washington, Nowy Jork i Main zaostrzyli swoja retorykę przeciw Trumpowi gdy większość amerykanów musi siedzieć bezczynnie w domu ze względu na nakazy ograniczenia poruszania się.

Oczywiście Trump nie pozostaje dłużny i tweetuje takie has-la jak: "Uwolnić Minnesote!", "Uwolnić Michigan!", czy ""Uwolnić Wirginie!".

Niestety mamy coraz więcej sygnałów z różnych stanów (w tym także naszego), że większość osób które straciły prace przez epidemie nie dostała jeszcze zasiłków bezrobotnych lub te zasiłki zostały im odmówione. Zasiłki dla bezrobotnych leżą w gestii rządów stanowych ale ich nie wypłacanie zaczyna dziwić ponieważ rzad federalny przeznaczył na to ogromne sumy. Czyli, ze pieniądze są brak tylko chęci do ich szybkiego przekazania ludziom korzy cierpią. Ci sami gubernatorzy którzy nie wiedza jak naprawić zaistniałą sytuacje (lub im sie do tego nie spieszy) znajdują czas na krytykę rzadu federalnego i Trumpa. Pomimo, także rzad federalny już w zasadzie (ciągu 1,5 tygodnia) wypłacił wszystkim jednorazowa pomoc finansowa w wysokości 1200 dolarów na głowę. 

Trudno nie dojść do wniosku, że w wewnętrznej polityce amerykańskiej dzieje się coś niedobrego. "Im gorzej, tym lepiej?"