Wczoraj, podczas wizyty w fabryce Daimler Trucks, Prezydent Obama powiedział: "Następnym razem gdy usłyszysz jakiegoś polityka obiecującego benzynę za 2 dolary za galon - powiedz mu: my wiemy lepiej". Czyli nie damy się oszukać (kłamiecie).
Jest w tym maly problem. Dzisiaj, według GADBUDDY.com, mokłamieesz kupić w USA benzynę za poniżej 3 dolary. Gdzie? W Wyoming. Różnica polega na tym, że Wyoming produkuje ropę. Innymi słowy jak mowią Demokraci, mają okropne i brudne firmy - Big Oil.
Wniosek jest prosty. Gdybyśmy mogli wydobywać własną ropę i ją przetwarzać, a ropy mamy tyle co Arabia Saudyjska, to ceny byłyby o wiele niższe. Może nawet 2.5 dolara za galon. Kto tu kłamie?
(W Meksyku benzyna jest za 2.91 dolara za galon.)
Thursday, March 8, 2012
Monday, March 5, 2012
Bad news in economy
According to Reuters new orders for factory goods dropped in January by the most in over a year (1.0 percent) and businesses cut orders for new capital goods. How bad is it? Well, General Motors has told 1,300 employees at its Detroit Hamtramck that they will be temporarily laid off for five weeks as the company halts production of the Chevrolet Volt and its European counterpart, the Opel Ampera. Bad enough for me even if our president claims that we are doing just fine.
Złe wiadomości ekonomiczne
Wbrew zapewnieniom Prezydenta Obamy gospodarka amerykańska jest w coraz gorszym stanie. Według agencji prasowej Reuters styczeń był najgorszym miesiącem od ponad roku na zamówienia fabryczne. Wprawdzie spadły one tylko o 1% to tak naprawdę aż o 1%. Tak dla porównania, inne kraje martwią się gdy ich przyrost gospodarczy jest mniejszy niż 4% (w Chinach - 8%). Tutaj, -1% to sukces. To odbija się na nas wszystkich. GM musiały zamknąć na 5 tygodni fabrykę produkującą ich "słynny" samochód elektryczny, Volt, bo zamówienia spadły dramatycznie i parkingi fabryczne są pełne. Media (popierające prezydenta, czyli większość) nic o tym nie mówią bo znalazły temat zastępczy, Rush Limbaugh. CNN i NBC mówiły o nim cały weekend.
Thursday, March 1, 2012
Would you vote for such candidate?
Would you vote for candidate who wants to close 12% of hospitals (120,000 beds) in a country? Would you vote for candidate who wants to close 7,500 primary and secondary schools in the US (more than 2.5 million students)?
Would such candidate make through primaries? I don't think so. But, president Obama is such a candidate and it seems that he is doing just fine.
President Obama gave the Catholic Church a very difficult choice. Either accept his "compromise" and it can still run your hospitals and schools or don't and close those institutions because it would be against the law not to provide free contraception (and federal government’s legion of lawyers is already sharpening pencils).
Would such candidate make through primaries? I don't think so. But, president Obama is such a candidate and it seems that he is doing just fine.
President Obama gave the Catholic Church a very difficult choice. Either accept his "compromise" and it can still run your hospitals and schools or don't and close those institutions because it would be against the law not to provide free contraception (and federal government’s legion of lawyers is already sharpening pencils).
Czy głosowalibyście na takiego kandydata?
Czy głosowalibyście na kandydata który chce zamknąć 12% szpitali (120 tysięcy łóżek) w całym kraju? Czy głosowalibyście na kandydata który chce zamknąć 7500 szkół podstawowych i średnich (blisko 2.5 miliona uczniów)? Czy głosowalibyście na kandydata który chce zmusić kościół katolicki do zamknięcia wszystkich swoich szpitali i szkół w USA?
W normalnej sytuacji taki kandydat nie miałby żadnych szans. Ale tak nie jest jeśli chodzi o prezydenta Obamę.
Obama daje kościołowi katolickiemu do wyboru: oferujcie, wbrew waszym uczuciom religijnym, darmowe lekarstwa zapobiegające ciąży (lub ją przerywające przez poronienia) i możecie dalej prowadzić swoje szkoły i szpitale albo się temu sprzeciwcie i utracicie prawo do prowadzenia tych instytucji.
Wszystko wszkazuje na to, ze Kościół wybierze drugą opcje.
W normalnej sytuacji taki kandydat nie miałby żadnych szans. Ale tak nie jest jeśli chodzi o prezydenta Obamę.
Obama daje kościołowi katolickiemu do wyboru: oferujcie, wbrew waszym uczuciom religijnym, darmowe lekarstwa zapobiegające ciąży (lub ją przerywające przez poronienia) i możecie dalej prowadzić swoje szkoły i szpitale albo się temu sprzeciwcie i utracicie prawo do prowadzenia tych instytucji.
Wszystko wszkazuje na to, ze Kościół wybierze drugą opcje.
Subscribe to:
Posts (Atom)